Back to Top
nauka zdalna
Autor: Redakcja

Rynek edukacji online kwitnie w czasach pandemii

nauka itszkoła itedukacja itnauka online

Czas domowej kwarantanny może okazać się idealnym momentem na zdobywanie nowych umiejętności. Czy koronawirus przysłuży się innowacyjnym firmom edukacyjnym?

Koronawirus zmusił sporą część społeczeństwa do zorganizowania swojego życia na nowo – zarówno w sferze prywatnej, jak i zawodowej. Odtrutką na izolację stał się internet, do którego przeniosło się wiele obszarów ludzkiej aktywności – od pracy, przez zakupy, po rozrywkę. Wielu z nas okres domowej kwarantanny z powodzeniem wykorzystuje również do podnoszenia swoich kwalifikacji, biorąc udział w szkoleniach online.To oznacza szansę dla firm z sektora EdTech (Educational Technology), które wykorzystują nowe technologie, by umożliwić klientom efektywne zdobywanie wiedzy. Wśród nich jest Coders Lab, największa w Polsce szkoła IT, która jako jedyna na rodzimym rynku oferuje zarówno kursy stacjonarne, jak i w trybie wirtualnej klasy.

- Kursy online wprowadziliśmy do naszej oferty już ponad rok temu. Z uwagi na obecny stan zagrożenia epidemiologicznego postanowiliśmy jednak przenieść wszystkie nasze zajęcia na tryb zdalny. Kursanci łączą się z wykładowcami w formule wirtualnej klasy i przerabiają taki sam zakres materiału, jak przy tradycyjnym, stacjonarnym kursie. Narzędzia, które wykorzystujemy w Coders Lab pozwalają na swobodny dostęp do prezentacji i ćwiczeń, a także ułatwiają naukę we własnym zakresie – tłumaczy Marcin Tchórzewski, prezes Coders Lab.

Edukacja online

Według prognoz, wartość światowego rynku EdTech w 2020 roku przekroczy 250 mld dolarów. Niewykluczone, że pandemia nie tylko nie spowolni, ale wręcz da branży dodatkowy impuls do rozwoju. Zdaniem Marcina Tchórzewskiego obecna sytuacja może rodzić szanse dla firm edukacyjnych, ale nie wszystkie będą potrafiły ją wykorzystać.

- Udostępnienie szkoleń internetowych na dużą skalę to duże wyzwanie technologiczne i organizacyjne, które wymaga odpowiedniego przygotowania. W Coders Lab mieliśmy tego rodzaju wyzwania opracowane już wcześniej i ten know-how dziś procentuje. Pracę pięciu oddziałów w całej Polsce i ponad 30 kursów udało nam się przenieść do internetu w niecałe 48 godzin! W czasie, gdy inne szkoły zaprzestają organizacji swoich szkoleń, my jesteśmy w stanie zaproponować wysokiej jakości ofertę edukacyjną w trybie zdalnym – mówi Marcin Tchórzewski.

Zdobywanie kompetencji technologicznych

Podnoszenie swoich umiejętności cyfrowych i nauka programowania wydaje się w obecnych czasach podwójnie trafionym pomysłem. Z jednej strony pozwala produktywnie spędzić czas, którego ze względów epidemiologicznych nie możemy wykorzystać na ulubione zajęcia wymagające opuszczenia domu. Z drugiej – pozwala też zyskać kwalifikacje, które mogą okazać się niezwykle cenne w post-kryzysowym krajobrazie rynkowym. Nikt nie wie, jak długo potrwają zawirowania gospodarcze wywołane przez koronawirus i w jakim stanie pozostawią rynek pracy, w tym nasze dotychczasowe miejsce zatrudnienia. Profesja programisty ma zaś to do siebie, że nie narzeka na brak popytu ze strony pracodawców nawet w czasie spowolnienia. W dodatku jest wyjątkowo kompatybilna ze zdalnym trybem pracy. Ta druga zaleta nabrała dziś szczególnej wagi.

Coders Lab jest największą szkołą w IT w Polsce. Od momentu powstania w 2013 roku wykształciła ponad 5,000 junior programistów, testerów i specjalistów Digital UX. Ponad 80 proc. absolwentów Coders Lab znalazło swoją pierwszą pracę w IT w ciągu pierwszych trzech miesięcy po zakończeniu kursu.

 


Czytaj podobne artykuły